
To tak można?! Świecka szkoła podstawowa zorganizowała wycieczkę dla swoich uczniów w dniu... wielkopostnych rekolekcji szkolnych! Nic więc dziwnego, że pracujący w placówce ksiądz wystosował do dyrekcji odpowiednie pismo, w którym nazwał takie zuchwałe działanie łamaniem przepisów oświatowych oraz możliwą prowokacją.
REKLAMA
Sprawę opisała na Twitterze jedna z nauczycielek.
- Ta nierozsądna decyzja łamie prawo oświatowe, a także może być odbierana jako rodzaj prowokacji, w której narusza się wolność sumienia wielu osób, zmuszając rodziców i dzieci do wyboru między dobrem duchowym i rozrywką - oburzył się ksiądz.
W swoim piśmie katecheta z jakiegoś powodu powołał się na prawo oświatowe (?), zapominając jednak o tym, co perfekcyjnie podsumowała inna użytkowniczka Twittera:
I tutaj moglibyśmy skończyć, ale dodamy jeszcze tylko treść artykułu 194. Kodeksu Karnego:
"Art. 194. Kto ogranicza człowieka w przysługujących mu prawach ze względu
na jego przynależność wyznaniową albo bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".
na jego przynależność wyznaniową albo bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".
Szkoda tylko, że za naszych czasów nie było możliwości wyboru między rekolekcjami a wycieczką.
I że nie znaliśmy wtedy Kodeksu Karnego.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
