Fot. 123rf.com

Słynny rosyjski krążownik "Moskwa" zakończył operację morską i rozpoczął transformację w pływającą jednostkę podwodną i do końca dnia zdenazyfikuje dno Morza Czarnego - poinformował Dmitrij Pieskow, rzecznik prasowy prezydenta Rosji.

REKLAMA

Jak wynika z doniesień z Kremla, krążownik rakietowy "Moskwa", okręt flagowy rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, coraz sprawniej przebija się w głąb opanowanego przez nazistów akwenu.

- Ukraina już wkrótce będzie wolna od narkotyzujących się sardeli i nazistowskich makreli, które gnębią skupiska pragnących pokoju i miłujących Rosję czarnomorskich wodorostów - ogłosił Pieskow na konferencji prasowej.

To ogromny cios dla ukraińskiej armii, która od tej pory musi zmienić taktykę bojową. Nie wiadomo bowiem, czy "Moskwa" po opanowaniu dna morskiego denazyfikować będzie spod powierzchni wody, czy też zakamufluje się w mule na dnie Morza Czarnego, skąd będzie niewykrywalna dla radarów.

Pieskow ogłosił, że to nie jedyna udana operacja sił rosyjskich tego dnia.

Nieoficjalnie wiadomo, że miał na myśli kolejny batalion rosyjskich czołgów, który bez załogi wdarł się w szeregi ukraińskich rolników.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone, ale "Moskwa" naprawdę idzie tam, gdzie wysłali ją pogranicznicy z Wyspy Węży.