
28-letnia Basia nie musi się już martwić o zdrowe odżywianie, codzienną dawkę ruchu i higienę psychiczną. Właśnie osiągnęła absolutny wewnętrzny balans, opierając całą swoją życiową energię na kawie i energetykach, które spożywa w równych ilościach przez cały dzień.
REKLAMA
– To dość proste, choć do obecnej formy mojego codziennego programu dochodziłam latami – zdradza kobieta. – Sen jest dla mnie ważny, zwłaszcza rano, dlatego do pracy wstaję na ostatnią chwilę. Od rana nic nie piję, bo muszę pędzić do pracy.
– W biurze od razu piję dwie kawy z rzędu, pierwszą z konieczności, drugą dla smaku. Około jedenastej, jedenastej trzydzieści przygotowuję sobie trzecią kawę, a jeżeli to mi nie wystarcza, wczesnym popołudniem robię jeszcze jeden kubeczek.
– Przed piętnastą następuje zwykle pierwszy kryzys, więc otwieram półlitrowego energetyka. Nie można przecież pić tylko kawy – tłumaczy.
Łącznie Basia spożywa około litra kawy z mlekiem i litra napoju energetycznego dziennie, co sumuje się do dwóch rekomendowanych litrów płynów na dobę.
– Wieczorem czasem zaparzę też sobie dzbanek herbaty. Czarnej.
Jak mówi, w nocy i tak nie może zasnąć, więc przynajmniej ma wystarczająco dużo energii do tego, aby do drugiej w nocy oglądać seriale i filmiki na YouTubie. Właśnie dzięki temu rano może pospać tak długo, jak tylko pozwolą jej trzy budziki w telefonie.
Zapytana, czy poleciłaby swój program innym osobom szukającym w życiu wewnętrznego spokoju, Basia bez słowa wpatruje się tylko pustym wzrokiem w dal, jakby nie usłyszała pytania. Czasami tak ma.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
