Ostatnio zakładaliśmy, że chyba ci się przysnęło, tak jak w 1939.
A tu proszę, nadal bawisz się nie tymi guziczkami, co trzeba.
My wiemy, że niestety nie jesteś mistrzem Yodą i sędziwy wiek najwyraźniej ci nie służy, choć ziemska franczyza idzie całkiem całkiem (pomimo najgorszych we wszechświecie akwizytorów).
Pewnie wzrok i słuch to już nie ten, co kiedyś i nawet to winko z wody nie pomaga.
Ale żeby pomylić Włodimira z najbardziej radosnym perkusistą świata? Serio? Chyba, że to nie ty i może potrzebujesz pomocy - mrugnij, tylko bez przypadkowego tsunami, bo znowu będzie wstyd.
To jest ASZdziennik, ale Taylor Hawkins, perkusista Foo Fighters, naprawdę zmarł.