Fot. 123rf.com

Nadeszła wiosna, a wraz z nią tradycja wiosennych porządków. 30-letni Piotr z Kamienia Pomorskiego już chwytał za ścierkę do kurzu i był gotowy pozbyć się 5-centymetrowej warstwy z komody, gdy na jego drodze stanęła ogromna przeszkoda.

REKLAMA

Gdy chwycił za telefon, by ułożyć playlistę do grania w tle, nie był w stanie się zdecydować od jakiej piosenki zacząć.

Słoneczna pogoda nastrajała go na latynoskie rytmy i hit J.Lo "Let's get loud". Po chwili jednak przypomniał sobie, że dawno nie słuchał klasyki rocka i na chwilę włączył "Pour some sugar on me" Def Leppard. Gdy jednak trudno było mu się skupić na sprzątaniu, a zamiast tego zaczął robić pogo na środku salonu, szybko zmienił melodię w głośnikach. Po szybkim przeszukiwaniu, wybór padł na hymn jego młodości - Backstreet Boys i "Everybody (Backstreet's Back)". W międzyczasie przypomniał sobie, że zna cały układ taneczny ze szkolnych dyskotek.

Wreszcie Piotr poddał się, usiadł na kanapie i zaczął przeglądać z nostalgią swoje ulubione kawałki z czasów nastoletnich.

Chyba jednak nie był osamotniony w swoich poszukiwaniach, bo natrafił na playlistę na Spotify o adekwatnej nazwie "Songs to clean to" pełną energetycznych, klasycznych hitów.

Gdy skończył już przeglądać wszystkie 511 utworów, dotarło do niego, że zapadł wieczór i będzie musiał rozpocząć sprzątanie następnego dnia.

Ale tym razem będzie lepiej, bo zamiast piosenki włączy jakiś podcast. I na pewno szybko zdecyduje się na jeden.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.