fot. facebook.com, commons.wikimedia.org

Jak doniosła rzeczniczka prasowa Białego Domu, Jen Psaki, prezydent Stanów Zjednoczonych Joseph Biden wyleciał już rządowym odrzutowcem w stronę Polski, aby powstrzymać Andrzeja Dudę przed spraniem tyłka Putinowi.

REKLAMA
– Od początku prezydentury byliśmy świadomi nieokiełznanego temperamentu prezydenta Dodo – przekazała rzeczniczka. – Wiedzieliśmy, że pan Dodo jest twardy i lepiej z nim nie zadzierać, dlatego w świetle ostatnich wydarzeń oraz ostrzeżeń "Nie strasz, nie strasz", Prezydent Stanów Zjednoczonych podjął natychmiastową decyzję o pilnej dyplomatycznej wizycie w Polsce.
Akcja dyplomatyczna prezydenta Bidena ma polegać na przytrzymaniu Andrzeja Dudy, kiedy ten niewątpliwie zacznie wyrywać się w stronę Rosji z okrzykami "Czymejcie mnie, bo nie wyczymam".
W razie potrzeby do pokojowego trzymania ma dołączyć Marek Suski.
– Wierzymy w powodzenie akcji prezydenta Bidena, musimy jednak liczyć się z ryzykiem, że dla prezydenta Dudu mógł nadejść właśnie taki dzień, że trzeba będzie podjąć takie decyzje, że człowiek sobie nie wyobraża, że musiałby takie decyzje podjąć – dodała Psaki. – Wówczas pozostanie tylko liczyć na to, że siła uderzenia pana Dudo we Władimira Putina nie odbije się na prezydencie Bidenie i nie zbierze niepotrzebnych ofiar.
O postępach pokojowej misji dyplomatycznej prezydenta USA w Polsce będziemy informować.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.