
Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że od 28 marca w Polsce znika większość obostrzeń pandemicznych. Szczególne zaniepokojenie w środowisku antykowidowym wywołał zapis o zniesieniu obowiązku noszenia maseczek. Co knuje rząd? O co tak naprawdę chodzi?
REKLAMA
- Otwórz oczy, włącz myślenie, załóż maseczkę - ocenił kierowany genem sprzeciwu 42-letni pan Rafał z Warszawy. - Już 29 marca nad Polską będą rozpylone pierwsze chemtrailsy z trującymi substancjami, wywołującymi nowotwory i przezwojenie mózgu.
Pan Rafał jeszcze dziś rozpocznie w internecie otwierającą oczy kampanię pod hasłem "Skoro jest ryzyko, musi być wybór". Będzie w niej promował noszenie maseczek z dobrym filtrem HEPA
Doświadczony samodzielny myśliciel wie, że brak obowiązku noszenia maseczek to spisek, za który odpowiedzialny jest Big Zbiorkom.
Pan Rafał podejrzewa, że podczas pandemii zyski warszawskiego ZTM spadły, bo wiele osób siedziało w domach i mało kto kupował bilety. Nagłe ogłoszenie "końca pandemii" leży w interesie sprzedawców biletów na autobusy, metro i tramwaje.
Pan Rafał czeka jeszcze tylko na zakończenie ogólnopolskiej akcji szczepień.
Wtedy wreszcie przyjmie swoją pierwszą dawkę Pfizera.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
