Fot. 123rf.com

Napisała do nas Ewa, która przyjaźni się z Julią i jej adopcyjną mamą Moniką. Julkę i Monikę możecie już znać. Dziewczyny wystąpiły kiedyś w programie Doroty Szelągowskiej, a projektantka pomogła w im w ufundowaniu drogiej terapii. Teraz Julce i Monice bardzo przyda się inna pomoc.

REKLAMA

- Muszę próbować szukać pomocy każdą możliwą drogą - napisała do nas Ewa. Oczywiście weszliśmy w to, bo póki jeszcze nie cały zasięg na Fejsie nam obcięli, to jakoś go wykorzystamy.

Pomoc Doroty Szelągowskiej i setek osób, które dorzuciły się do zbiórki na terapię Julki, wystarczyła na rok. Teraz leki się kończą, a na dodatek pojawił się inny problem.

Jak pisze nam Ewa, lekarka która obecnie opiekuje się Julią, nie bardzo wie, co można zrobić dla niej więcej. Oceniła, że nie jest nawet pewna, czy diagnoza o anemii aplastycznej u Julki jest słuszna.

Tymczasem mama Julii, Monika, nieustannie walczy o leczenie swojej córki. Nie chce zmarnować ani chwili. Chodzi na dodatkowe konsultacje, sama proponuje badania, szuka możliwości profesjonalnego i naukowego wsparcia wszędzie tam, gdzie tylko można.

Od trzech lat dziewczyny są rodziną. To dzięki swojej adopcyjnej mamie Julia ma wsparcie i opiekę. Julia spędziła pierwsze 5 lat w hospicjum, gdzie do 2, roku życia nie podnosiła głowy, bo nikt jej nie podnosił z łóżeczka, nie nauczył siadać, chodzić. Kolejne 10 lat spędziła w domu dziecka. Do 7. roku życia nikt nie nauczył jej mówić. To, że komunikuje się ze światem, zawdzięcza swojej adopcyjnej mamie, która dla Julii nauczyła się języka migowego.

Podsumowując: bardzo, ale to bardzo potrzebny i poszukiwany jest specjalista lub ośrodek zajmujący się chorobami szpiku, który podjałby się poprawnego zdiagnozowania i poprowadzenia leczenia Julii.

Jeżeli mielibyście jakiś pomysł lub moglibyście pomóc w znalezieniu kogoś kto podjąłby się profesjonalnego i odpowiedzialnego leczenia, prosimy - dajcie znać dziewczynom na te adresy mon.sobczak(at)gmail.com lub ewa(at)spacewise.pl.

Można też zaobserwować dziewczyny na FB i kontaktować się przez stronę Julii.

Julia i Monika są nieprawdopodobnymi fighterkami i dają sobie radę ze wszystkim, ale tu naprawdę potrzebują wsparcia.

To jest ASZdziennik, ale to prawda.