
Organizatorzy Cracovia Maraton ogłosili, że w geście solidarności z Ukrainą oraz w związku z sankcjami nałożonymi przez World Athletics (któremu maraton w Krakowie nie podlega), wszyscy zawodnicy pochodzący z Rosji i Białorusi zostaną wykluczeni z udziału w zawodach ze skutkiem natychmiastowym.
REKLAMA
Czy uważamy, że Rosji, Putinowi i jego koleżkom należą się dotkliwe sankcje? Jasne.
Czy to jednak uzasadnia karanie zwykłych ludzi za to, że pochodzą z tego, a nie innego kraju?
No nie.
Czy to jednak uzasadnia karanie zwykłych ludzi za to, że pochodzą z tego, a nie innego kraju?
No nie.
Nic więc dziwnego, że wiele osób w komentarzach pod ogłoszeniem Cracovia Maraton nazwało takie postępowanie czystą dyskryminacją.
Rozumiemy, że łatwo się pogubić się w tym, jak należy postępować, aby pomóc tym najbardziej potrzebującym, a ukarać tych najpodlejszych. Wiemy, że świat nie jest czarno-biały i wierzymy, że wasze intencje – drodzy organizatorzy maratonu – były szlachetne (co pokazuje choćby fakt, że obywatelom Ukrainy umożliwiliście bezpłatny udział w maratonie).
Właśnie dlatego podpowiadamy: nie jest jeszcze za późno, żeby to naprawić.
W samej Rosji tysiące obywateli (!) protestują przeciwko wojnie w Ukrainie. Czy więc naprawdę myślicie, że za decyzje okrutnego dyktatora mieszkającego w tajnym pałacu wartym miliard dolarów odpowiada mieszkająca od 30 lat w Polsce pani Tamara? Albo to młode małżeństwo Białorusinów z drugiego piętra?
Wszyscy bywamy trochę zagubieni, a do waszych zawodów zostało jeszcze trochę czasu.
Jeszcze zdążycie to odkręcić.
To jest ASZdziennik, ale to prawda. Za przesłanie wiadomości dziękujemy Mai.
