Fot. 123rf.com

Brawo! Międzynarodowe korporacje tytoniowe wzięły na siebie ciężar sankcji i ogłosiły, że nie zamierzają wycofywać się z Rosji. Obiecują, że zrobią wszystko, by najpóźniej do 2050 roku wykończyć Władimira Putina substancjami smolistymi i rakotwórczymi związkami w dymie.

REKLAMA
To etyczna postawa godna naśladowania.
Do tej pory wiele koncernów spożywczych czy odzieżowych tchórzliwie wycofało się z Rosji i ogłosiło, że nie będzie wspierać zbrodniczego reżimu Władimira Putina.
Co innego koncerny tytoniowe.
Jak czytamy we wspólnym oświadczeniu prezesów największych światowych marek, z powodu biernego palenia na całym świecie umiera rocznie ok. 600 tys. osób.
Nietrudno zatem policzyć, że istnieje pewne prawdopodobieństwo, że wśród osób zmarłych na choroby serca lub nowotwory płuc może już wkrótce znaleźć się zbrodniarz i dyktator Władimir Putin.
Koncerny nie będą zatem czekać na oklaski za wycofanie się z rosyjskiego rynku. Obiecują, że zrobią wszystko, by zwiększyć sprzedaż tytoniu w Rosji i bohatersko zgładzą
zbrodniarza.
Producenci tytoniu stanowczo zaprzeczyli też, jakoby ich decyzja wynikała z tego, że nie chcą tracić zysków ze sprzedaży w Rosji.
Nigdy w historii nie zdarzyło się przecież, by kłamali.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.