
W dobie niedoboru szanujących się młodych Polek, napływ Ukrainek w wieku 18-30 lat, które nie zostały jeszcze skalane cudzołóstwem, jest naprawdę dobrą informacją. Tak przynajmniej uważa fejsbukowicz Darek, który w prywatnej, zamkniętej grupie "Konserwatywko, napraw mi życie" dzieli się swoimi przemyśleniami o korzyściach płynących z wojny w Ukrainie.
REKLAMA
Wiemy, że nie musimy wam tłumaczyć podwójnych standardów związanych z mitem dziewictwa i tak zwaną czystością aż do ślubu. Jesteśmy też świadomi, że w wojnie dostrzegacie zapewne więcej zła niż dobra, a granica na mapie nie jest granicą cywilizacji i świadomości.
Co tu dużo mówić: w trzeciej dekadzie XXI wieku trzeba się naprawdę starać, aby utrzymać poziom ignorancji dumnie przedstawiany przez wspomnianego Darka.
Właśnie dlatego mamy mocne powody, by sądzić, że Darek i osoby go popierające są albo podróżnikami w czasie, którzy (niefortunnym zrządzeniem losu) przybyli do nas z odległej przeszłości, albo żyli oni do tej pory pod kamieniem i jeszcze nie zrozumieli, że kobiety nie są gorsze od mężczyzn, a czas w Ukrainie płynie z taką samą prędkością jak w Polsce.
Bez względu na powód tak porażającej ignorancji, serdecznie współczujemy Darkowi i jego zwolennikom, którym zapewne nie jest łatwo w 2022 roku, i życzymy, aby jak najszybciej przekonali się o realiach współczesnego świata.
Bo inaczej mogą skończyć jak Korwin-Mikke.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
