
Wielbiciele resztek mają powody do świętowania. Zimne i nieco uschnięte brzegi pizzy z wczoraj właśnie trafiły na prestiżową listę kulinarnych specjałów poranka po imprezie.
REKLAMA
Oznacza to, że żucie nadgryzionego ciasta nad zlewem nie będzie już wstydliwą czynnością, do której nie należy się przyznawać na spotkaniu biznesowym, lecz miarą statusu społecznego i dobrego smaku.
Jak tłumaczą eksperci sztuki kulinarnej, prestiż brzegów pizzy nie leży w składnikach, z których są wykonane, ale w niezwykle ograniczonej dostępności tego przysmaku – choć łatwo o podróbki, autentyczne brzegi pizzy z wczoraj™ istnieją wyłącznie jako następstwo pizzy, która nie została zjedzona poprzedniego dnia lub wieczoru.
Brzegi poddawane są specjalnemu procesowi dojrzewania (na blacie kuchennym, stole, podłodze lub w lodówce – pod przykryciem albo, aby przyśpieszyć oksydację, odsłonięte). Podawane na zimno lub po szybkim i niedokładnym odgrzaniu, doceniane są przez smakoszy o najbardziej wymagających podniebieniach.
Choć kwestie prawne dotyczące potencjalnej sprzedaży brzegów nie zostały jeszcze uregulowane, jak dotąd nie powstała ani jedna restauracja, które serwowałaby brzegi pizzy z wczoraj™. Restauratorzy przewidują jednak prawdziwy boom popularności brzegów w nadchodzących miesiącach, zwłaszcza wśród osób, które lubią żałować swoich życiowych decyzji i kwestionować swoje priorytety z minionych wieczorów.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
