
Trudno stwierdzić, co kieruje 28-letnią Igą z Malborka: chęć popisania się swoją odwagą czy po prostu zwykła głupota. Kobieta kolejny wieczór z rzędu wchodzi do wanny i nawet się nie zastanawia, czy to właśnie ta chwila, o której będą rozmawiać jej bliscy na jej pogrzebie.
REKLAMA
Badania wykazują, że aż 99,98% osób nieunikających kąpieli w momencie wchodzenia i wychodzenia z wanny uświadamia sobie kruchość swojego życia oraz powtarzane za czasów licealnych motywy memento mori, ars moriendi i danse macabre (w przypadku osób preferujących prysznic odsetek ten wynosi tylko 99,96%).
Jak deklaruje należąca do tej niespotykanej mniejszości Iga z Malborka, nie miewa ona katastroficznych myśli w żadnej z tych sytuacji.
Po prostu pamięta, że dno wanny jest śliskie, i trzyma się jej brzegów, aby mieć pewność, że nie straci równowagi. Tę samą mentalną czynność powtarza po odbytej kąpieli, ale z jakiegoś powodu nie łączy swojej przezorności ze strachem o własne życie oraz wyobrażeniami ratowników medycznych znajdujących jej nieruchome ciało w wannie pełnej wody, być może w zalanym mieszkaniu, po tym, jak sąsiedzi z dołu zaczną się denerwować zaciekami na suficie.
Czy będzie wyglądała jak te napuchnięte białe topielce z CSI: Miami? ...I co stanie się z jej pieskiem?!
Tym wszystkim Iga nie zaprząta sobie głowy.
W dodatku siedząc w wannie, ogląda serial na laptopie, jakby nie martwiła się tragicznej śmierci przez porażenie prądem.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
