Fot. Adam Burakowski/Reporter

Akcja informacyjna rządu trwa. Po billboardach wyjaśniającym obywatelom podwyżki cen prądu przyszedł czas na wytłumaczenie, czemu właściwie luty wygląda tak, że ciągle pada, słońca nie ma, dalej zimno i znikąd pociechy. Płachty reklamowe z odpowiednim wyliczeniem zawisły już w wielu polskich miastach.

REKLAMA
Oto billboard:
logo
Jak dowiadujemy się z plakatu, 60% zimna i opadów w lutym należy przypisać narzutom pogodowym UE. Wskutek uczestnictwa we Wspólnocie unijni urzędnicy zabierają Polsce prawie 2/3 ciepła i słońca, by przekazać je do Hiszpanii, Portugalii, Włoch i Grecji.
Wiadomości TVP podały wczoraj, że luty wygląda w Polsce potwornie już od czasów rządów PO. Wieloletnie zaniedbania ekipy Donalda Tuska i jego służalczość wobec Brukseli doprowadziły do tego, że dziś Polacy nadal muszą borykać się z burymi chmurami, deszczem i temperaturą taką, że ani to już zima, ani jeszcze przedwiośnie, ani prawdę mówiąc nie wiadomo, co.
- Złe nastroje Polaków można bezpośrednio przypisać niekorzystnemu biometowi, a ten - działalności unijnych urzędników - wyjaśniła Danuta Holecka. Jak dodała, na domiar złego zasady pobierania europejskiej daniny meteo są celowo niejasne. Możliwe, że narzut zmniejszy się już w marcu, ale równie dobrze może to się stać dopiero w kwietniu.
Anty-europejskie protesty w Warszawie i kilku innych miastach organizuje już Stowarzyszenie Marsz Niepodległości pod wodzą Roberta Bąkiewicza.
"Rotą" śpiewaną na tysiąc gardeł odgonią chmury.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.