fot. 123rf.com

Często pytacie nas* (*tak naprawdę nikt nie pyta), jak wygląda nasz zwykły dzień. Jako przedstawicielka podłych liberalnych konkubin bez sumienia – odpowiadam.

REKLAMA
Rano:
  • Budzimy się przy naszym stałym bezbożniku albo przy przypadkowej osobie, z którą tym razem spędziłyśmy noc. Zwykle nie pamiętamy ich imion, więc zwracamy się do nich per "gościu" albo "mordo".
  • Odbywamy poranną toaletę, po czym albo nie malujemy się wcale, albo malujemy się tak mocno, żeby wszyscy wiedzieli, jakimi jesteśmy anarchistkami (choć jednocześnie straszne z nas komuchy).
  • Wychodzimy do pracy albo pracujemy z domu, bo NIENAWIDZIMY TRADYCYJNYCH WARTOŚCI!!!

  • W pracy:
  • Spędzamy osiem godzin, wylewając swoje frustracje i żale oraz wydając osądy na temat ludzi, o których nie mamy zielonego pojęcia, a którzy przecież niczym nie zawinili. Uwielbiamy generalizować, nie brać pod uwagę subtelnych czynników wpływających na konkretna sytuację, upraszczać, ignorować kontekst. Po co myśleć? Wolimy się znęcać i nienawidzić.
  • W przerwie na lunch wydajemy mnóstwo pieniędzy w restauracjach. Możemy sobie na to pozwolić, bo zarabiamy kupę kasy, pisząc pod dyktando tych, którzy akurat najwięcej nam płacą.
  • Ze współpracowni_kami urządzamy konkursy na najszybsze deptanie po fladze i najskuteczniejsze obrażanie uczuć religijnych. Wygrywają wszyscy, bo komunizm.

  • Wieczorem:
  • Zamawiamy wegańskie żarcie. Zwierzęta szanujemy bardziej niż ludzi, ale tylko na pokaz.
  • Bawimy się w dwa ognie z szatanem. Jest zabawny.
  • Odprawiamy czarną mszę. Szatan płaci nam za kolejne propagandowe artykuły, które mają na celu zniszczyć tych, którzy nam podpadli.
  • Godzinami płaczemy do miski, bo jak tak można pisać dla ASZdziennika. Czy jest już za późno, aby się nawrócić?
  • Łzy przelewamy do wanny i bierzemy kąpiel.
  • Wychodzimy na imprezę do Planu B, gdzie po pijaku śmiejemy się z wszystkich, których uważamy za gorszych od siebie. Nie śpimy.
  • I tak jakoś zlatuje kolejny dzień jako libslut.
    To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone. Tak naprawdę świat nie jest czarno-biały.