
- No pewnie, że przyjedziemy. Na ten normalny w kościele też - zapewnili wujek i ciocia. To reakcja na zaproszenie ślubne, jakie dostali od Pauliny i Jacka. - A w czyjej parafii będzie? - dopytują.
REKLAMA
Narzeczeni odwiedzili rodzinę Jacka i przynieśli dobre wiadomości: biorą ślub! Cywilny. Nie spodziewali się, że w zamian za zaproszenie dostaną tyle dobrych rad.
- A na zapowiedzi już daliście? - upewnia się ciocia, jakby jeszcze kilka miesięcy temu nie wrzuciła komentarza "modlę się za ciebie, żebyś zmądrzał" na Fejsie u Jacka pod wpisem na temat aborcji. - U nas to ksiądz bierze co łaska, ale tak się przyjęło, że mniej niż 300 zł to nie wypada - uprzedza.
- Organista czasami bierze więcej - zauważył wujek, który chyba zapomniał, jak na ostatniej wigilii skrytykował przy stole Paulinę i Jacka za mieszkanie razem bez ślubu. - Ale jak ładnie śpiewa, to i warto.
Wujek i ciocia uśmiechnęli się na wieść o ślubie w urzędzie stanu cywilnego, ale nie mogą się doczekać tej poważnej ceremonii. Przypomnieli narzeczonym, że powinni już szykować świadectwo bierzmowania, akty chrztu i obowiązkowo zaświadczenie o ukończeniu kursu przedmałżeńskiego.
- A na ten prawdziwy to na kiedy mamy się szykować? Jacuś, u nas taka piękna i odnowiona bazylika, może ksiądz pójdzie na rękę i będzie u nas, a nie u młodej? - zachęca ciocia. - Na chrzest też będzie w sam raz.
Narzeczeni podziękowali cioci i wujkowi za dobre rady i zapewnili, że będą w kontakcie.
Zdecydowali też, że zaproszenie na imprezę z okazji swojej apostazji prześlą mailem.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
