
Eminem, Dr. Dre i Snoop Dogg wystąpią na jednej scenie podczas finału Superbowl. Ta święta trójca hip hopu ostatni raz pojawiła się razem przy legendarnej trasie "Up In Smoke Tour". A na dodatek dołączą do nich Mary J. Blige i Kendrick Lamar. Millenialsi na całym świecie wyciągają z szaf swoje dresy i złote łańcuchy, by godnie celebrować ten powrót.
REKLAMA
Zwiastun koncertu z największymi hitami każdego z wykonawców obejrzało w ciągu pierwszych kilku dni ponad 8 milionów osób.
Internet huczy od plotek, jakie niespodzianki mogą się pojawić przy okazji tego show. Czy ktoś jeszcze dołączy do nich? Ice Cube, Xzibit?Jedno nazwisko przewija się najczęściej.
- 10 lat temu podczas Coachelli na scenie pojawił się hologram 2Pac'a. Nie zdziwię się gdy teraz pojawi się we własnej osobie, bo wszyscy dobrze wiemy, że Tupac żyje - ekscytuje się 40-letni Sławek ze Szczecina - Pamiętam, jak w liceum czułem się jak gangster z Bronxu, przechadzając się po mojej dzielnicy Pogodno i nucąc "Still D.R.E."
Fanów ogarnęła fala nostalgii. Masowo nacierają się olejkami CBD, by legalnie poczuć zapach konopii. Mężczyźni na głowach wiążą bandany, a na szyjach wieszają największe wisiorki po babci. Kobiety masowo wykupują błękitne cienie do powiek i przeźroczyste błyszczyki. Do mechaników samochodowych ustawiają się kolejki na wymianę zawieszenia w autach na hydrauliczne, by samochody baunsowały jak na teledyskach.
W naszej redakcji jedna z osób odlicza już dni do 13-go lutego i krzyczy do wszystkich "Czy wy wiecie jakie to epickie?!".
Reszta zespołu patrzy na nią z lekkim politowaniem.
To jest ASZdziennik, ale nic nie jest zmyślone.
