Fot. Artur Zawadzki/REPORTER/123rf.com.

Anna Wendzikowska, celebrytka i prezenterka telewizyjna, postanowiła pochylić się nad problemem milionów Polaków, których nie stać na podróże za granicę. Okazuje się, że chociaż pieniądze się przydają, to ważne, by bardzo chcieć i się odważyć. I wtedy świat stanie przed nami otworem. Dziękujemy!

REKLAMA
Temat wypłynął podczas serii pytań Q/A na Instagramie prezenterki. Pośród ważkich kwestii typu "Jakim telefonem robi pani zdjęcia?" lub "Ma pani własnego drona?", ktoś postanowił zapytać o przybliżony koszt wojaży, z których słynie Wendzikowska. Celnie.
Z puenty zawartej w odpowiedzi można było doszukać się uniwersalnej prawdy o tym, że pieniądze są tylko drogą do celu, wymiennymi totemami, które mają umowną wartość, na co wszyscy przystaliśmy. Bez nas tracą swoją moc. Albowiem to w nas drzemie prawdziwa siła sprawcza, by zrobić ten pierwszy, nieraz najtrudniejszy krok w stronę przygody naszego życia.
logo
Fot. instagram/aniawendzikowska
A jeżeli nie mamy (a raczej nie chcemy mieć) w kieszeni takich pieniędzy i wciąż pragniemy poczuć się jak w ciepłych krajach, zawsze można pooglądać piękne zdjęcia z dalekich podróży Wendzikowskiej. Albo kupić sobie trochę mandarynek i też będzie egzotycznie.
To jest ASZdziennik, ale nic nie zostało zmyślone.