
Premiera drugiego sezonu serialu "Euforia" na HBO wywołała nie lada poruszenie. Wystarczył jeden odcinek, aby tysiące fanów zorientowały się, że ich ulubiona produkcja jest w sumie trochę o nich.
REKLAMA
– Nie chcę porównywać się z osobami, które naprawdę nie radzą sobie ze swoimi nałogami – mówi 23-letnia Marysia z Pomorza – zwłaszcza że teraz jeszcze lepiej rozumiem wagę nadużyć związanych z substancjami odurzającymi... ale obawiam się, że nowy sezon "Euforii" jest bezpośrednią przyczyną nawrotu mojego uzależnienia od "Euforii".
Marysia nie jest odosobnionym przypadkiem. Jak dowiedział się ASZdziennik, w dniu premiery około 700 000 widzów na całym świecie zadeklarowało nawrót objawów uzależnienia od serialu.
– Cały pierwszy sezon obejrzałem ciągiem, więc trochę mi zajęło, zanim otrząsnąłem się po finale – wyznaje 33-letni Tomek. – Ledwo doszedłem do siebie, gdy nagle wyszły dwa odcinki specjalne na święta... A teraz znowu to.
O opinię poprosiliśmy psychiatrę i psychoterapeutkę specjalizującą się w leczeniu uzależnień, dr Urszulę Makatkę.
– Nieustanne oglądanie ulubionego serialu nie jest problemem samym w sobie, dopóki nie zaczyna zaburzać naszej codzienności i negatywnie wpływać na inne sfery naszego życia. Jeżeli nie możemy powstrzymać się od oglądania odcinku za odcinkiem; jeżeli czujemy, że straciliśmy kontrolę nad tym, jak spędzamy wolny czas, albo myślimy tylko o tym, kiedy wyjdzie następny sezon, może to oznaczać, że wpadliśmy w błędną spiralę nałogu.
- Warto wtedy uważnie obserwować swój organizm, emocje, które odczuwamy w trakcie oglądania oraz z dala od ekranu, a także fizjologiczne reakcje naszego ciała na konkretne bodźce, a w razie potrzeby zgłosić się o pomoc do specjalisty - dodaje dr Matatka.
– ...następny sezon? To znaczy, że po drugim będzie też trzeci? – pyta Marysia, a jej źrenice nagle stają się dziwnie rozszerzone.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
