Fot. Tomasz Kudala/REPORTER

Zaraził 4 miliony mniej lub bardziej przypadkowych Polaków, ale tym razem - już drugi raz! - trafiła mu się naprawdę gruba ryba. Mowa o koronawirusie, który szturmem wdarł się do Pałacu Prezydenckiego. Teraz czeka go miłe 10 dni sam na sam z Andrzejem Dudą.

REKLAMA
Jak dowiadujemy się z rozmowy z jednym z zainteresowanych, koronawirusowi już zaczyna być ciężko.
- Jasne, byłem gotowy na wspólne oglądanie powtórek skoków narciarskich i zdjęć zwierząt. Inni Polacy też często to robią - wyjaśnia wirus. Jak mówi, trochę już mu się nudzi obsesyjne scrollowanie walla Jakuba Żulczyka i wpisywanie w Google "Donald Trump president covid".
Wciąż nie wiadomo, jakim sposobem doszło do spotkania koronawirusa i prezydenta.
W końcu Jacek Kurski był zdrowy.
To jest ASZdziennik, ale Andrzej Duda naprawdę znów złapał COVID.