
Świat zadrżał z trwogi przemieszanej z podziwem, kiedy chrześcijański filozof i publicysta Stanisław Krajski zauważył na antenie Mediów Narodowych, że podejście społeczeństwa do wirusa SARS-CoV-2 przypomina religię. Zwróciliśmy się więc do eksperta – religioznawcy i antropologa prof. Norberta Kolanko, aby razem zagłębić się w ten temat i raz na zawsze rozwiać wątpliwości związane z nowym wyznaniem.
REKLAMA
ASZdziennik: Jakie są najważniejsze cechy religii covidiańskiej?
Prof. Norbert Kolanko: Religia covidiańska jest wyznaniem monoteistycznym, w którym najwyższym bóstwem jest Covid. Jak słusznie zaobserwował doktor Krajski, nosi ona znamiona kultów pogańskich i opiera się na strachu przed bożkiem sprawującym kontrolę nad całą ludzkością.
Prof. Norbert Kolanko: Religia covidiańska jest wyznaniem monoteistycznym, w którym najwyższym bóstwem jest Covid. Jak słusznie zaobserwował doktor Krajski, nosi ona znamiona kultów pogańskich i opiera się na strachu przed bożkiem sprawującym kontrolę nad całą ludzkością.
Ojej, to brzmi dość przerażająco.
I o to chodzi.
I o to chodzi.
W jaki sposób wyznawcy przejawiają swoją wiarę w Covida?
Przykładów jest mnóstwo. Do najważniejszych metod czci należą: obsesyjne dbanie o higienę, zasłanianie nosa i ust specjalnymi maskami, zachowywanie tak zwanego dystansu społecznego, czyli konkretnej odległości od innych osób, a także głoszenie słowa covidowego.
Przykładów jest mnóstwo. Do najważniejszych metod czci należą: obsesyjne dbanie o higienę, zasłanianie nosa i ust specjalnymi maskami, zachowywanie tak zwanego dystansu społecznego, czyli konkretnej odległości od innych osób, a także głoszenie słowa covidowego.
Słowa covidowego?
Słowo covidowe to szereg zaleceń i dogmatów płynących od członków covidowej kasty kapłańskiej, do której zaliczają się między innymi wirusolodzy, epidemiolodzy oraz pracownicy ochrony zdrowia. Słowo covidowe aprobowane jest też przez liczne podmioty religijne, takie jak Światowa Organizacja Zdrowia.
Słowo covidowe to szereg zaleceń i dogmatów płynących od członków covidowej kasty kapłańskiej, do której zaliczają się między innymi wirusolodzy, epidemiolodzy oraz pracownicy ochrony zdrowia. Słowo covidowe aprobowane jest też przez liczne podmioty religijne, takie jak Światowa Organizacja Zdrowia.
Religia covidiańska jest stosunkowo bardzo młoda, bo pierwszych wyznawców zaczęła zbierać na przełomie 2019 i 2020 roku. Czy istnieją już jednak świątynie przeznaczone do oddawania czci bożkowi Covidowi?
Jak najbardziej. Poza już istniejącymi obiektami, takimi jak szpitale czy przychodnie, w których zaczęto kultywować wiarę w Covida, zaobserwowaliśmy także znaczny wzrost liczby punktów szczepień oraz punktów poboru materiału fizjologicznego do wykonywania tak zwanych "testów na koronawirusa". W trakcie takiej ceremonii wierzący określają, czy wirus Covida przeniknął już do ich organizmów.
Jak najbardziej. Poza już istniejącymi obiektami, takimi jak szpitale czy przychodnie, w których zaczęto kultywować wiarę w Covida, zaobserwowaliśmy także znaczny wzrost liczby punktów szczepień oraz punktów poboru materiału fizjologicznego do wykonywania tak zwanych "testów na koronawirusa". W trakcie takiej ceremonii wierzący określają, czy wirus Covida przeniknął już do ich organizmów.
W jaki sposób Covid może przeniknąć do organizmów wierzących?
Covid wnika do nowego organizmu poprzez błony śluzowe dzięki kontaktowi bezpośredniemu lub pośredniemu z osobą już "zakażoną", czyli taką, której ciało już nawiedził. Po dostaniu się do organizmu, Covid może, choć nie musi, zmuszać swojego gospodarza do kichania czy kasłania, co pomaga w dalszemu rozprzestrzenianiu bożka, jednak nawet bez tych objawów może przenosić się poprzez dotyk. Przy czym chciałbym zaznaczyć, że wyznawcy covidianizmu wierzą, że "zarazić się Covidem" może każdy, bez względu na przekonania.
Covid wnika do nowego organizmu poprzez błony śluzowe dzięki kontaktowi bezpośredniemu lub pośredniemu z osobą już "zakażoną", czyli taką, której ciało już nawiedził. Po dostaniu się do organizmu, Covid może, choć nie musi, zmuszać swojego gospodarza do kichania czy kasłania, co pomaga w dalszemu rozprzestrzenianiu bożka, jednak nawet bez tych objawów może przenosić się poprzez dotyk. Przy czym chciałbym zaznaczyć, że wyznawcy covidianizmu wierzą, że "zarazić się Covidem" może każdy, bez względu na przekonania.
Czy nowa religia strachu może mieć wpływ na resztę społeczeństwa, która nie utożsamia się z tym wyznaniem?
Jak najbardziej. Pomijając kwestię, o której wspomniałem, a więc rzekome zakażenia niecovidian, skutki covidianizmu są widocznie w każdym aspekcie rzeczywistości już teraz. Jako naturalne następstwo kultu zdrowia zmuszającego młodych ludzi do spożywania obrzydliwych kotletów z marchewki, o którym zresztą wspominał doktor Krajski, kult Covida doprowadził do licznych obostrzeń, restrykcji, ograniczeń wolności osobistej oraz osądów w przestrzeni publicznej i prywatnej. Nie zdziwiłbym się, gdyby covidianizm przejął niepisane miano najważniejszej religii na świecie i już wkrótce czas określalibyśmy z perspektywy lat "przed Covidem" i "po Covidzie", czyli po roku obecnie zwanym 2019. Tej lawiny nie da się już zatrzymać.
Jak najbardziej. Pomijając kwestię, o której wspomniałem, a więc rzekome zakażenia niecovidian, skutki covidianizmu są widocznie w każdym aspekcie rzeczywistości już teraz. Jako naturalne następstwo kultu zdrowia zmuszającego młodych ludzi do spożywania obrzydliwych kotletów z marchewki, o którym zresztą wspominał doktor Krajski, kult Covida doprowadził do licznych obostrzeń, restrykcji, ograniczeń wolności osobistej oraz osądów w przestrzeni publicznej i prywatnej. Nie zdziwiłbym się, gdyby covidianizm przejął niepisane miano najważniejszej religii na świecie i już wkrótce czas określalibyśmy z perspektywy lat "przed Covidem" i "po Covidzie", czyli po roku obecnie zwanym 2019. Tej lawiny nie da się już zatrzymać.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
