
Jak wskazują najnowsze badania CBOS, Polacy są coraz mniej wierzący. W najmłodszej grupie (18-24 lata) tylko 23% badanych mówi o sobie, że są praktykującymi katolikami. Jakie są tego przyczyny? Według skłonnego do brudzenia własnego gniazda prymasa Wojciecha Polaka - prawdopodobnie m.in. krycie przez biskupów pedofilii w Kościele. Mądry to on nie jest, co?
REKLAMA
Jeśli jesteście ciekawi prawdziwych powodów, dla których młodzi zniechęcają się do Kościoła, a nie jakichś rojeń prymasa - te wyjawił abp Marek Jędraszewski w Radiu Kraków.
Posłuchajmy:
- Podkreślam: niekoniecznie Kościół jest winny, że tak jest. To raczej on stał się ofiarą (...) tego, co dzieje się u nas już prawie od dwóch lat - powiedział abp Jędraszewski w kontekście pandemii, słusznie podnosząc fakt, że polski Kościół nie ma we własnym oku ani belki, ani nawet drzazgi.
- Lęki, zamykanie się w sobie, brak umiejętności kontaktu między sobą, brak możliwości normalnego wzrastania, czego prawie niezbędnym warunkiem są szkoły, a one przez dłuższy czas realizowały program podczas zdalne nauczanie. Wiele czynników składa się na to, by mówić o tym, jak wygląda teraz Kościół - wyjaśnił następnie arcybiskup, który wie, że kiedyś katechetka prowadziła młodzież na rekolekcje spod szkolnej bramy, a teraz jak niby ma to zrobić?
Wśród innych ważnych winowajców odchodzenia od katolicyzmu abp Jędraszewski nie omieszkał wymienić największego diabła: smartfonów.
- Współczesne środki komunikowania się społecznego. Dzieci chętniej będą patrzyły na to, co znajdą w smartfonie czy w internecie niż na to, co mogliby usłyszeć od rodziców i dziadków. To jest pokolenie "pochylonych głów", dzieciaków, które na przerwie między zajęciami w szkole nie będą biegać czy nawet toczyć różnego rodzaju pojedynków. Siedzą obok siebie wpatrzeni w to, co zobaczą w małym okienku - rzekł mądrze hierarcha.
Wciąż nie wiemy, toczenie jakich pojedynków doprowadzi młodych do Kościoła.
Ale zachęcamy: dzieci, bijcie się więcej.
To jest ASZdziennik, ale wszystkie cytaty są prawdziwe.
