
Cisza, spokój i cały open space dla siebie - to dzisiejsza rzeczywistość pana Areczka, jedynego pracownika w biurze, który nie dostał urlopu między świętami a Sylwestrem. Czy jednak pan Areczek ma prawo mieć o to pretensje do losu i szefa? Nie całkiem - jego obecna sytuacja nie jest pozbawiona korzyści.
REKLAMA
Korzystając z pustego biura, pan Areczek zignorował pudełko Sagi i - lekceważąc polecenia służbowe - przygotował sobie smaczną, mocną herbatę marki Lipton.
- Bardzo dobre - ocenił bursztynowy napar pracownik krótko po tym, jak szerokim, zamaszystym gestem osłodził go dwiema czubatymi łyżeczkami cukru. Nie wyklucza, że wrzucona do kubka torebka nie jest ostatnią, jaką dzisiaj zmarnotrawi.
To nie koniec brawurowych gestów, jakie przed końcem dzisiejszego dnia wykona pan Areczek.
Jeszcze przed siedemnastą zarządzi przerwę na kawkę z mleczkiem.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
