
W odpowiedzi na zapowiadany wzrost cen prądu i gazu w 2022 roku, premier Mateusz Morawiecki uspokoił Polaków, tłumacząc, że mniej czasu spędzonego przed ekranem to więcej okazji do grania w scrabble przy świecach z najbliższymi.
REKLAMA
Eksperci szacują, że 24-procentowe podwyżki cen elektryczności mogą doprowadzić do znaczących społecznych zmian w sposobach spędzania wolnego czasu w gospodarstwach kilkuosobowych.
Już teraz zainteresowanie grami planszowymi i karcianymi osiągnęło poziom najwyższy od trzydziestu lat, podczas gdy sprzedaż gier wideo i konsol pobierających energię elektryczną spadła niemal do zera. Przedstawiciele sklepów takich jak Gry Bez Prądu czy Rebel zgodnie przyznają, że choć zawsze czekali na energetyczny armagedon, takiego wzrostu sprzedaży nie przewidywali w nawet najbardziej dystopijnych scenariuszach.
Co więcej, w ostatnich dniach zaobserwowano także nagły wzrost zainteresowania konsumentów produktami takimi jak świece, zapałki, krzesiwo, a także rowery stacjonarne i prądnice. W sklepach zoologicznych zaczyna brakować też chomików kupowanych masowo wraz z kołowrotkami.
Premier poparł inicjatywy obywateli i zachęcił do udziału w świątecznym szaleństwie zakupów, przestrzegając przed odkładaniem tego na czas noworocznych wyprzedaży.
Jak podają nasze źródła, na rok 2023 planowane są z kolei podwyżki cen łączy internetowych, dalszy wzrost cen paliw oraz stopniowe wycofywanie z gospodarstw domowych wszelkiej komunikacji cyfrowej i satelitarnej.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
