
- Styczeń jest miesiącem nadziei, oczekiwań i mówiąc kolokwialnie, nowego rozdania. Zaprawdę Kościół też chce dawać coś od siebie. Za odpowiednią opłatą - poinformował rzecznik Episkopatu Polski. Dzięki NFT najwięksi fani Kościoła będą mogli zakupić fragment Boga.
REKLAMA
Zdaniem przedstawicieli Episkopatu, tokeny NFT pozwolą kościołowi katolickiemu przetrwać odpływ wiernych i spowolnić topnienie dochodów z ofiar "co łaska".
Od tego roku każdy szczodry darczyńca może zostać posiadaczem kawałka Boga. Pierwszy z pakietów, zawierający m.in. część palca wskazującego uwieczniony wcześniej na fresku w Kaplicy Sykstyńskiej, zakupił jeden z biskupów z Małopolski.
- Gdy Polacy zobaczą wartość tej inwestycji, to na pewno uwierzą, że NFT oraz niewidzialne byty to koncepty, które nie są tak do końca bez sensu - liczy pierwszy nabywca. - Owszem, każdy może skopiować sobie obraz Boga choćby z fresków czy renesansowych obrazów, ale tylko nieliczni będą mogli pochwalić się posiadaniem prawdziwego kawałka Stwórcy.
Zalety przejścia z tacy na blockchain zauważyli nawet niewierzący Polacy.
By uniknąć wizyty avatara duchownego w Metaverse, wystarczy bowiem ban i permanentne zablokowanie użytkownika.
To jest ASZdziennik, wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
