Fot. 123rf.com

Od kilku dni w sieci krąży anonimowa przepowiednia na ostatni tydzień grudnia. Większość internautów zdaje się ją całkowicie ignorować i dalej pozwala się nieść wirowi świątecznych przygotowań, pieczenia pierniczków na nadchodzące miesiące czy kupowania prezentów, które przyćmią wszystkie dotychczasowe prezenty gwiazdkowe.

REKLAMA
Jedynie mała garstka przezornych osób woli nie lekceważyć ostrzeżeń niezidentyfikowanego jasnowidza. Choć wizja jest przerażająca i zasmucająca, po przeprowadzeniu szczegółowej analizy mamy poważne podejrzenia, że nie są to tylko zwykłe gusła.
"Święta, święta i po świętach" – można coraz częściej wyczytać w komentarzach, artykułach i w prywatnych wiadomościach. Przepowiednia ta powraca regularnie w okresie zimowym i wiosennym, i jak dotąd za każdym razem się wypełniła. Nie jest jednak pewne, kto pierwszy zaczął rozsiewać pogłoski o tym, jakoby w tym roku okres świąteczny też miał się zakończyć.
Trudno sobie przecież wyobrazić, że czas lampek choinkowych, ozdób, prezentów, kolorów czerwonego i zielonego oraz stresu związanego z przygotowaniami do Wigilii miałby nie trwać w nieskończoność. Wszyscy zgadzamy się przecież co do tego, że wysiłki włożone w wyczekiwane Boże Narodzenie nie mogą tak po prostu pójść na marne po dwóch czy trzech dniach celebracji nad makowcem.
O zdanie zapytaliśmy ekspertów.
– To prawda, nie jesteśmy w stanie zapobiec przemijaniu. Święta zbliżają się wielkimi krokami, ale kiedy nadejdą, nie minie sporo czasu, a będą już za nami. To naturalna kolej rzeczy i nie możemy tego zmienić – powiedział ASZdziennikowi ekspert. – Chyba że świętowalibyśmy przez cały rok! – zażartował nieudolnie.
Opinia ta stoi jednak w sprzeczności ze szczególną teorią względności Alberta Einsteina. Jeżeli rzeczywiście nie jesteśmy w stanie zmienić czasoprzestrzeni i zapobiec nadchodzącej tragedii, czy reszta znanej nam nauki także jest kłamstwem? Czy to możliwe, aby w tym roku też było po świętach? Czy powrót do tak zwanej normalności jest w ogóle możliwy, skoro zdążyliśmy już przywyknąć do myśli, że święta coraz bliżej?
Nie znamy odpowiedzi na te pytania, ale wiemy jedno: nie chcemy istnieć w rzeczywistości, w której nie czeka się już na nadejście Świętego Mikołaja. Bo gdyby nie byłoby Świętego Mikołaja, to po co to wszystko?
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.