Fot. 123rf.com

Dziś Światowy Dzień Osób z Niepełnosprawnościami. Z tej okazji wiele redakcji przypomina sobie o istnieniu takich osób w przestrzeni publicznej i wysyła liczne zapytania, by okazać swoje sojusznictwo i "oddać głos" który najwyraźniej na jakimś etapie został tym osobom zabrany.

REKLAMA
Autorka tekstu, który teraz czytacie, dostała kilka dni temu wiadomość z prośbą o wypowiedź "która chociaż trochę przybliżyć naszym czytelnikom, z jakimi problemami i trudnościami mierzą się osoby z niepełnosprawnościami w przestrzeni publicznej". I czy może też "opowiedzieć o swoich pasjach, marzeniach".
Redakcja chciała w ten sposób pokazać, że "niepełnosprawność nie stoi na przeszkodzie, by spełniać". Bo najwyraźniej wciąż jest to dla ludzi ogromne zaskoczenie.
Korzystając zatem z okazji, że przede wszystkim jestem redaktorką ASZdziennika, a moja niepełnosprawność jest najmniej istotnym elementem, postanowiłam przybliżyć Wam o czym naprawdę mogłyby mówić osoby z niepełnosprawnością. I to nie tylko 3. grudnia.
Filip - specjalista z dziedziny teatru i kultury. Od wielu lat producent spektakli koordynator projektów kulturalnych. Podróżnik biorący udział w wielu warsztatach. Ekspert w dziedzinie ułatwiania dostępu do kultury. Mógłby opowiadać o tym godzinami, ale pewnie media i tak zapytają go o to, czy trudno się żyje bez lewej ręki, która u niego kończy się na łokciu.
Renata - blogerka, uwielbia filmy i audiobooki. Od pewnego czasu też bierze udział w wielu wydarzeniach dotyczących edukacji seksualnej. Czasami na jej profilach można nawet znaleźć recenzje zabawek erotycznych. Zachwyca na buduarowych zdjęciach ze swoim partnerem. Pięknie modeluje bieliznę. Zaraża samoakceptacją i promienieje kobiecością. Aż dziwne, że jeszcze nikt jej nie zaproponował sesji zdjęciowej do ogólnopolskiej kampanii promocyjnej czy magazynu modowego. Chociaż może to mieć coś wspólnego z wózkiem na którym się porusza.
George - kochający życie pasjonat kuchni, tańca i pozytywnych emocji. Umiejący zarażać energią szczególnie najmłodszych. Z milionem pomysłów na kreatywne zabawy i interesujące zajęcia. W Wielkiej Brytanii jest jednym z prezenterów dziecięcej telewizji CBeebies. W Polsce co najwyżej zaproszono by go do udziału w programie pokazującym "jego życie w podróży" bo urodził się z zespołem Downa.
Phil - DJ, muzyk i producent. Specjalizujący się w muzyce elektronicznej, oriental i downtempo. Wystąpił na wielu festiwalach muzycznych, poprowadził setki imprez. W wywiadach pytają go głównie jak to jest, że został DJ-em mimo wady słuchu.
Sebastian - sportowiec i edukator. Człowiek miliona pasji, kochający adrenalinę i życiowe szaleństwa. Samotny ojciec fantastycznego nastolatka. Przewodnik. Istotnym pewnie było by wspomineć, że Sebastian jest też osobą ociemniałą, poruszającą się z psem przewodnikiem, ale krótkie obcowanie z nim i okazuje się, że brak wzroku to najmniej zaskakująca część jego życia.
Ola - komiczka i aktywistka. Od 6 lat na scenie. Miłośniczka popkultury i mediów dziecięcych. Posiadaczka zdecydowanie zbyt dużej ilości gadżetów z kreskówek. Dużo pisze w sieci, często się publicznie wkurza. Czasem ktoś ją zacytuje. Ale najczęściej pytają ją "jak się żyje mając 35 lat i 122 cm wzrostu".
To jest tylko garstka osób które przywołałam by pokazać Wam namiastkę ogromnego wachlarza osobowości i jednoczesnych etykietek pod którymi media chcą je prezentować.
Jak widzicie jednostka chorobowa którą mają wpisaną w papierach w żaden sposób nie definiuje ich życia, wręcz przeciwnie.
Jest małym puzzlem ogromnego kolorowego obrazka który tworzą.
To nie niepełnosprawność stawia problemy i bariery ale otoczenie. To reakcje ludzi na ulicy. To przedstawianie w mediach tylko jako smutna historia lub hero story. To wycinanie z obrazka społeczeństwa tam gdzie jest to wygodne.
My żyjemy własnym życiem, bardzo podobnym do każdego innego, a jednocześnie różniącym się jak wszyscy.
Mamy rodziny, kochanków, psy i koty. Czasami kochamy ananasa na pizzy, a czasami nienawidzimy rodzynek w serniku.
Popełniamy błędy i czasem nie chce nam się wstać z łóżka.
Flirtujemy na Tinderze i spacerujemy samotnie po lesie.
I fajnie by było, jakby czasem nas ktoś o to zapytał: tak jak śniadaniówki pytają o najlepszy przepis na naleśniki czy trendy w makijażach jesiennych.
Tylko wymaga to trochę szerszego spojrzenia.
To jest ASZdziennik, ale nic nie jest zmyślone.