
Kto w Polsce ma najwyższe prawo do decydowania o zdrowiu i życiu kobiet? Oczywiście, że gnoje z Ordo Iuris. Dyrektor szpitala w Białymstoku nie zgodził się, by - jak zalecali psychiatrzy - przerwać ciążę u pacjentki. Bo Ordo Iuris ma inne zdanie na temat depresji i uważa, że to "błaha" sprawa.
REKLAMA
O sprawie pisze Dominika Wantuch w "Wysokich Obcasach".
U pacjentki z Białegostoku stwierdzono letalną wadę płodu. "Lekarz jednak nie może przerwać ciąży, bo wyrok Trybunału Konstytucyjnego z października 2020 r. zabrania wykonania aborcji z tego powodu" - czytamy.
Stan psychiczny pacjentki stopniowo się pogarszał, a psychiatrzy zdiagnozowali u niej zaburzenia psychotyczne, groźne dla zdrowia i życia.
Stwierdzają, że przyczyny zaburzeń są związane z nieprawidłowym rozwojem płodu. "Kontynuacja ciąży naraża pacjentkę na ryzyko pogorszenia stanu psychicznego, dlatego należy rozważyć terminację ciąży" - napisali w opinii.
Na przerwanie ciąży nie zgodził się jednak dyrektor szpitala.
Bo bardziej od diagnozy psychiatrów cenił opinię szurów z Ordo Iuris, co poświadczył na piśmie powołując się na opinie OI. A ich zdaniem depresja nie jest zagrożeniem dla życia i zdrowia kobiety.
"W sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia kobieta ciężarna ma prawo do interwencji medycznych ratujących te dobra – także wtedy, gdy nieuniknionym skutkiem takich działań może być śmierć dziecka. Nie dotyczy to jednak sytuacji, w których zagrożona jest jedynie kondycja psychiczna kobiety ciężarnej np. zagrożenia depresją w związku z ciążą" - czytamy w jednej z opinii Ordo Iuris.
Ale jest też inna, gdzie Ordo Iuris wprost nazywa depresję czymś "błahym".
"Nie obejmuje (sytuacja zagrożenia życia - przyp. ASZ) natomiast przypadków pogorszenia zdrowia psychicznego matki, na co już w 2008 r. zwracała uwagę E. Zielińska, stwierdzając, że samo użycie przez ustawodawcę wyrazu «zagrożenie», które należy rozumieć jako wystąpienie niebezpieczeństwa grożącego życiu lub zdrowiu, sugeruje, że chodzi o sytuacje poważnie stwarzające ryzyko utraty zdrowia, a nie o jakieś błahe powody".
Pomoc pacjentce zapewnia już Federa. Organizacja zapowiada złożenie pozwu cywilnego przeciwko szpitalowi o naruszenie praw pacjentki, a także wystąpienie ze skargą do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.
Przypomnijmy też numer pomocowy prowadzony przez Federę. O tym, jak wesprzeć działania Federy, można przeczytać na ich stronach.
To jest ASZdziennik, ale Ordo Iuris istnieje naprawdę.
