
Wariant Omikron jest co prawda bardzo groźny, ale już przy mutacji Zeta pandemia przestanie być zmartwieniem. Na to najwyraźniej liczy polski rząd, który w obawie przed grupką antyszczepionkowych szurów nadal nie chce wprowadzić obowiązku szczepień, by ratować życie i zdrowie.
REKLAMA
Research oparty na filmach dokumentalnych "World War Z", "28 tygodni później" i "Dzień żywych trupów" wskazuje, że prędzej czy później pojawi się mutacja wirusa, która zagwarantuje zmarłym rychły powrót do życia.
Na to najwyraźniej liczy polski rząd, który walczy z pandemią prośbami, SMS-ami i billboardami z celebrytami, choć mógłby wprowadzić obowiązkowe szczepienia i obostrzenia dla osób, które z powodu filmów z żółtymi napisami nie chcą się zaszczepić.
Rząd trzyma kciuki, by przełom nastąpił już przy wariancie Zeta, który pozwoli przywrócić zmarłego do życia już kilka dni po pogrzebie. Na podstawie wielu źródeł, w tym 100 godzin w "Dying Light" i "Dead Rising", stwierdzamy, że tak wygląda polska strategia walki z pandemią.
Strategię walki z wariantem Zeta poznamy zaś już przy wariancie Omega. Nieoficjalnie wiadomo, że będzie to barykadowanie drzwi i unikanie wychodzenia ze schronów po zmroku.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
