Fot. 123rf.com

W publicznej debacie na temat obowiązku szczepień padło zbyt wiele niepotrzebnych słów. Nie jesteśmy w tym bez winy. Dlatego dziś wyciągamy rękę na zgodę do przeciwników szczepień, którzy otwarcie deklarują, że nigdy nie zaszczepią się przeciwko COVID-19. Szanujemy waszą decyzję. Uściśnijmy sobie dłonie.

REKLAMA
Drodzy zwolennicy alternatywnego myślenia. Wsłuchaliśmy się w Wasze głosy i zrozumieliśmy, że przekonania farmaceutyczne to indywidualna i osobista sprawa każdej Polaki i Polaka.
I choć nie podzielamy wiary w szkodliwość szczepionek, a wręcz wierzymy, że obowiązkowe szczepienia to jedyna droga do pokonania pandemii, to chcemy zakończyć niezdrowy spór, który dzieli Polaków na "lepszych" i "gorszych".
Rozumiemy pogląd, że nie można nikogo zmuszać do szczepień. Albo że nie można wprowadzać restrykcji i ograniczeń dla osób niezaszczepionych.
Szanujemy i rozumiemy Wasze porównania do terroru, a nawet do nazistowskiego reżimu, które nierzadko czytaliśmy na Twitterze. Zapominamy o oskarżeniach o sponsorowaniu przez Pfizera i Astra-Zenekę. Wsłuchaliśmy się w Wasze argumenty o odbieraniu wolności, i choć nie zawsze się z nimi zgadzamy, to przecież musimy je uszanować.
Dlatego dzisiaj wyciągamy do Was rękę. Zapomnijmy o tym, co nas różni.
Zgódźmy się, że nie zgodzimy się co do planu na ratowanie życia i zdrowia Polaków. Bo czy nasze zaufanie wobec lekarzy i farmaceutów jest czymś lepszym od wykazywanej przez Was ostrożności wobec nauki, która - jak często podkreślacie, może i słusznie - stała się dla wielu Polaków nową religią?
Wczytaliśmy się w założenia doktryny sanitaryzmu, która - jak zwracacie uwagę - podporządkowuje wszystkie aspekty życia publicznego walce z pandemią. I choć osobiście wolimy zaufać lekarzom, to chcemy zostawić Wam wolny wybór. Tak samo jak w przypadku decyzji o przyjęciu szczepionki.
Może to my jesteśmy w błędzie i za kilka lat pożałujemy decyzji o zaszczepieniu się dwiema dawkami i zapisaniu się na trzecią?
Apelujemy zatem: wykreślmy ze słowników słowa takie jak "szur", "antyszczep" czy "foliarz", ale też "szczepan" czy "kowidianin".
Januszu Kowalski, Wiolu Kołakowska, Anno Mario Siarkowska, Justyno Socho, Edyto Górniak, Konfederacjo - pogódźmy się.
Proszę, uściśnijcie naszą dłoń i przez chwilę stójmy tak nieruchomo, jakby w zadumie, akceptując nasze sprzeczne, ale przecież wspólne, bo polskie racje. To przecież nie boli. Nie bójcie się. Nie wierćcie się. Już dobrze.
To jest ASZdziennik. Jakby coś, to możemy podać wacik.