Fot. 123rf.com/Piotr Molecki/East News

Szybki kurs udzielania pierwszej pomocy w sytuacjach zagrożenia życia opublikował poseł PiS Marek Suski. To jego reakcja na pierwszą śmiertelną ofiarę decyzji Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej w sprawie zakazu aborcji. Jego zdaniem to wszystko biologia i nic nie można było zrobić.

REKLAMA
Marek Suski w rozmowie z TVP powiedział, że niestety przy porodach kobiety czasem umierają. Tak to już jest. Jego cenne rady można wykorzystać przy udzielaniu pierwszej pomocy każdej osobie w sytuacji zagrożenia życia. Prawda?
Oto jak postępować w takich sytuacjach zdaniem Marka Suskiego.
1. Ułóż ofiarę w pozycji bocznej ustalonej.
2. Wytłumacz ofierze, że niestety czasem przy wypadkach drogowych/porażeniu prądem/zadławieniu/złamaniach otwartych/zachłyśnięciu/................ ludzie umierają. To nie jest rzecz, która się nie zdarza, choć nikomu tego nie życzysz, ale z całą pewnością nie ma żadnego związku z jakąkolwiek instrukcją udzielania pierwszej pomocy popartą przez PiS, Konfederację, Kukiz '15 czy Julię Przyłębską.
3. Zawołaj księdza po ostatnie namaszczenie.
4. Zadzwoń do Kai Godek oraz do Ordo Iuris (może być drożej, bo rozmowa międzynarodowa, a w Rosji nie ma takiego roamingu jak w UE) i pochwal się, że system działa bez zarzutu.
Życzymy Markowi Suskiemu, by sam nigdy nie usłyszał "ludzie umierają, to biologia" w sytuacji zagrożenia swojego życia. Na szczęście pewnie mu to nie grozi - nie jest kobietą i nigdy nie umrze przy porodzie.
Zresztą Marek Suski nie jest głupi i wyroku śmierci na samego siebie nigdy by przecież nie poparł.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone. Oprócz okrutnego cytatu Marka Suskiego.