Fot. 123rf.com

Od 24 godzin nie było lepszego momentu na zakup jedzenia. Jak wynika z danych GUS, ceny w październiku wzrosły o 6,8 proc. To o kilka punktów procentowych mniej niż w styczniu 2022 roku.

REKLAMA
- To prawdziwa klęska urodzaju - pochwalił swój własny rząd premier Mateusz Morawiecki. - Polacy mogą cieszyć się niskimi cenami żywności i nie powinni martwić się ani kosztami prądu, ani gazu - dodał, porównując dane o cenach do 2022 roku.
Rodziny, z którymi rozmawialiśmy na temat cen podstawowych produktów, są bardzo zadowolone.
- Za pół roku nie będzie mnie na to wszystko stać, a dzisiaj kupiłem cztery bochenki i trzy zamroziłem na wszelki wypadek - chwali pan Jakub, którego spotkaliśmy w supermarkecie. - Ani razu w ciągu następnego roku nie będę się czuł tak bezpiecznie finansowo, jak dzisiaj.
W komunikacie dla mediów premier nawiązał także do innych bieżących wydarzeń z kraju.
Mateusz Morawiecki przypomniał, by w nadchodzący weekend sprzedać zegarki o godzinę szybciej.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone, oprócz inflacji na poziomie 6,8 proc.