Fot. Artur Barbarowski/East News, 123rf.com

Poważną kłótnię zaliczyły właśnie Magda i Ola, para z Krakowa. Dziewczyny, które zwykle w doskonałej komitywie wychowują psa, oglądają filmy z Kristen Stewart i robią sobie nawzajem śniadania do łóżka, tym razem skoczyły sobie do oczu. Poszło o ambicje i poczucie konkurencji - każda twierdzi, że to ona zaraziła więcej osób homoseksualnością.

REKLAMA
Jak dotąd nie poruszały tego tematu w związku, ponieważ - jak wiedzą wszyscy - o tym się nie mówi. No chyba, że ma się tyle odwagi co tata prezydenta.
- Ja raz się przespałam z taką Anką, która teraz ma dziewczynę - przypomniała swój wielki triumf Ola. - A myślała, że jest hetero i "chciała tylko poeksperymentować". Spoko, Ania.
Jak z kolei twierdzi Magda, wątpliwe dokonania partnerki są niczym przy tym, że ona sama wykonała pracę aktywistyczną w łonie własnej rodziny, wykładając zagubionej 15-letniej kuzynce, że nic nie jest z nią nie tak, jeżeli podoba jej się koleżanka z klasy.
Każda z pań jest również przekonana, że to ona poleciła większej liczbie osób seriale Netflixa propagujące myśl, że homoseksualność to nic złego, a dziewczyny są hot.
- Cały rok na studiach oglądał ze mną Orange Is The New Black - argumentuje Magda, wygodnie dla siebie nie wspominając o fakcie, że na jej roku było trzynaście osób. Kobiety nie ustaliły również, czy wliczają do swoich rachunków zarażone przez siebie dziewczyny, które identyfikują się jako biseksualne. Być może biseksualizmem może zarazić tylko biseksualistka.
Jak dowiaduje się ASZdziennik, podobne spory toczą się obecnie w tysiącach polskich domów. Co więcej, dziesiątki tysięcy lesbijek i gejów próbują ustalić, od kogo zarazili się oni sami.
Podobno duża grupa od lekarzy przyjmujących poród, bo twierdzą, że są niehetero od urodzenia.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone, ale Jan Duda naprawdę wymyślił, że homoseksualnością można się zarazić.