
No dobrze, może i przepchnęli tę kolejną ustawę, ale już po bólu. Jak zauważa głuptas, który nie ma pojęcia o niczym, PiS dalej już się nie posunie.
REKLAMA
- Na jakiejśtam ustawie świat się nie kończy. Nic złego się nie stanie. Wszystko będzie OK, to tylko niegroźne i nic nie znaczące przepisy - obiecuje tępak.
Kretyn tłumaczy, że to nie będzie tak, że nagle zabronią politycznym rywalom udziału w życiu publicznym. OK, może i i chodzi o dojechanie Tuska, no ale skoro ktoś jest niewinny, to nie ma się czego bać, prawda?
Zresztą ustawę podpisał Andrzej Duda, a przecież on przed końcem ostatniej kadencji musi starać się zachować twarz, żeby potem móc robić karierę. Nie podpisałby czegoś szkodliwego. Z tą "wyimaginowaną wspólnotą" to był taki żart.
Zdaniem idioty, stanowione w Polsce prawo nie ma wpływu na jego życie.
- No dobra, może i zakazali na przykład tej aborcji, no ale co z tego? Jak ktoś chce, może sobie zrobić aborcję za granicą. Teraz też będzie mógł głosować na swojego faworyta w jakichś zagranicznych wyborach - podkreśla głąb.
To jest ASZdziennik, ale ten głuptasek naprawdę tak uważa.
