
Pamiętajcie, dziewczyny: każde ciało jest tak samo dobre i każde możecie pokazać w bikini. Żadne fałdki, rozstępy, wałeczki ani cellulit nie powinny psuć wam radości z plażowania. Nie wstydźcie się - tak jak Ewa Chodakowska się nie wstydzi.
REKLAMA
Oto, jak trenerka zachęciła Polki do samoakceptacji i porzucenia kompleksów:
"EVERYBODY IS BIKINI BODY" - napisała Chodakowska, ilustrując post stosownym zdjęciem ukazującym przykładowe ciało na plaży.
Jak dowiaduje się ASZdziennik, jej ciałopozytywny post oswobodził z kompleksów już ok. 45% Polek.
- Dobrze jest widzieć na Instagramie różnorodne, nieidealne, niewyretuszowane ciała. Ja też zebrałam się na odwagę i dziś wyjdę na plażę w samym bikini - mówi nam 38-letnia Katarzyna, która przez pierwsze dni urlopu nad morzem zasłaniała rozstępy pareo. - Dziękuję, Ewo.
Dobitniej wyraża się 23-letnia Ola.
- Miałam kompleks płaskiego, bladego tyłka, ale odkąd usłyszałam, że everybody is bikini body, to już go nie mam - mówi dziewczyna.
- Czy moje ciało w stringach wygląda inaczej niż Chodakowskiej? Diametralnie. Czy po jej poście, stojąc przed lustrem, podświadomie się do niej porównuję, biczuję się za lenistwo i czuję się brzydka, bo nie mam takiej dupy jak ona? Rzecz jasna, ani trochę - dodaje 31-letnia Gosia.
Co więcej, Chodakowska wciąż nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w temacie ciałopozytywności. Według informacji ASZdziennika trenerka już wkrótce ostatecznie przekona do samoakceptacji tę połowę Polek, która wciąż jeszcze - mimo jej starań - nie wyzbyła się kompleksów.
Tym razem Ewa pokaże brzuch.
To jest ASZdziennik. Cytaty są zmyślone, ale post Chodakowskiej - nie.
