
Pierwszą wicemiss na konkursie miss świata w Tokio właśnie została nasza rodaczka Maria Andrejczyk! Prześlicznej Polce gratuluje - i zachwyca się jej urodą - już cały kraj. Nasze sreberko koronę pierwszej wicemiss będzie piastować aż do 2024 r., kiedy jakaś konkurentka może uzyskać to samo trofeum, które w tym roku zdobyła urocza Marysia.
REKLAMA
Taki przynajmniej wniosek można wysnuć z medialnych nagłówków o Marii Andrejczyk, która z igrzysk olimpijskich przywiozła do kraju srebrny medal za rzut oszczepem. Urodę Polki docenił nawet Andrzej Duda, czego więc można oczekiwać po portalowych tytułach?
No to razem zbadajmy, czego:
1. Jest piękna i zachwyca kibiców:
2. Jest piękna i z kimś się spotyka:
3. Jest piękna i codziennie razi się prądem:
(Mowa o rehabilitacji barku.)
4. Jest śliczna i spotyka się z menedżerem gwiazd sportu:
5. Jest piękna, ma Instagrama i zachwyca się nią cała Polska:
(Tu nurkujemy nieco wstecz - jak widać, Andrejczyk była ładna już cztery lata temu.)
6. Jest piękna, mądra, pracowita i do tego z Podlasia:
(W kolejnym dawniejszym artykule zawarto więcej informacji, ale najważniejszą zostawiono na koniec.)
7. I ten jeden nagłówek, który każe powątpiewać, czy największym atutem Andrejczyk naprawdę jest uroda, czy może jednak sportowy talent, wytrwałość i determinacja:
To jest ASZdziennik, ale żaden nagłówek nie jest zmyślony.
