Fot. 123rf.com
Reklama.
Jeszcze nie tak dawno minister edukacji Przemysław Czarnek ogłaszał, że tu jest Polska i tu nadrabia się zaległości w szkołach. Tym bardziej dziwi decyzja dyrekcji jednej z podstawówek w Gdańsku.
Szkoła ogłosiła bowiem, że po powrocie do nauki będzie nadrabiać relacje nauczyciel - uczeń, które są ważniejsze od materiału.
Szkoła najpierw zorganizowała dzień z wychowawcą, bez podręczników i odpytywania, a potem zapowiedziała, że na jakiś czas zapomina o kartkówkach, klasówkach i pracach domowych.
Z badań przeprowadzonych wśród nauczycielek i nauczycieli języka polskiego wynika, że tak dziwnych szkół jak ta z Gdańska może być w Polsce o wiele więcej.
ak podaje strona "622 pomysły na lekcje języka polskiego", jedynie 0,5 proc. badanych zadeklarowało przeprowadzenie dodatkowych sprawdzianów i kartkówek.
To jest ASZdziennik, ale podstawówka z Gdańska istnieje naprawdę.