Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta / facebook.com/tomaszkammel

Danuta Holecka i Adam Rachoń muszą być bardzo niepocieszeni po wielkanocnym koncercie TVP "Cud życia". Prowadzącemu go Tomaszowi Kammelowi wystarczył moment, aby jednym wazeliniarskim susem wślizgnąć się na pozycję ulubieńca Jacka Kurskiego.

REKLAMA
A stało się to, gdy Kammel na wizji, przed 4 milionami telewidzów płynnie przeszedł od zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa do nienarodzonego wtedy jeszcze dziecka Jacka Kurskiego.
- "Cud życia" bardzo pięknie wpisuje się w ducha świąt Wielkiej Nocy, ale nie tylko, wpisuje się też w to, co widzę na sali. Proszę państwa, bo cud życia jest choćby w pierwszym rzędzie. A wraz z cudem jego rodzicie: Joanna i Jacek Kurscy, dobry wieczór - powiedział prezenter z umorusanym na brązowo noskiem.
Jacek Kurski docenił gest Kammela tym bardziej, że okład z wazeliny nieco ukoił ból dziąsła, który ostatnio mu dokucza.
To jest ASZdziennik. Tomasz Kammel nie został zmyślony.