
Polską rządzą skrajni konserwatyści, a w kolejce już przebierają nogami jeszcze skrajniejsi. Rząd proponuje kobietom po poronieniu pokoje do płaczu, a wpływowi fanatycy chcą cię wsadzać do więzienia za przerwanie własnej ciąży. Czy w tej sytuacji da się zachować optymizm i pogodę ducha? Owszem! Po prostu wyluzuj i przestań o tym myśleć.
REKLAMA
A zamiast tego znajdź sobie normalne, miłe hobby.
Oto 7 naszych propozycji na wiosenny eskapizm od - pojawiających się nie wiadomo skąd - natrętnych myśli, że władza traktuje cię jak podczłowieka.
1. Ceramika
Nic nie relaksuje tak, jak lepienie garnuszka albo burej miseczki. Niechaj w kółko kręci się tylko naczynie, a nie twój umysł znużony tym, że z pewnymi sprawami to w Polsce ciągle jak w lesie.
2. Pilates
Ruch dotlenia, poprawia krążenie i sprawia, że wyglądasz atrakcyjnie. Co więcej, podczas ćwiczeń doświadczysz prostych potrzeb ("leżeć", "pić") - a te skutecznie wyprą niemiłe myśli o tym, że było ci się urodzić 300 km dalej i żyłabyś w państwie, które nie upiera się cię torturować.
3. Haftowanie
Wyciszenie umysłu przy przewlekaniu nitki przez płótno jest dużo przyjemniejsze niż gównoburze na grupie Dziewuchy Dziewuchom. Wyhaftuj sobie coś przyjemnego - kwiatki, wzorki albo ładną panią. Nieeee, nie haftuj ośmiu gwiazd.
4. Wypieki
Pamiętaj: przy cieście nie wolno mieć czarnych myśli, bo nie wyrośnie.
5. Ogrodnictwo
Sanseweria, aspidistra, kalatea - czy to nie milsze wyrazy obce niż "aborcja embriopatologiczna"?
6. Spacery po lesie
Wdychając świeże powietrze, nie myśl o tym, że w całej okolicy to jedyne miejsce, gdzie nie widać ani jednego billboardu z tymi pierdolonymi stopkami.
7. Aktywne macierzyństwo
A nie, sorry.
Bo najpierw musiałabyś w tych warunkach zechcieć dzieci.
To jest ASZdziennik. Nie da się uciec.
