Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Czy zauważyliście, jak dziwny przebieg ma pandemia w Polsce? Że szczyty zachorowań na Covid wypadają nieprzypadkowo? Nie umknęło to bystremu umysłowi Roberta Bąkiewicza, który rozszyfrował całą sprawę: wirus atakuje głównie w święta katolickie, aby zdechrystianizować Polskę.

REKLAMA
- Istnieje pewna korelacja czasowa. "Przypadkowo" szczyt pandemii przypada zawsze na najważniejsze święta katolickie. Czy komuś zależy na dechrystianizacji Polski? – zapytał prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości na Twitterze.
Początkowo nie chcieliśmy wierzyć, że szczyty pandemii korelują z najważniejszymi świętami katolickimi. Przeanalizowaliśmy jednak dane i jasno z nich wynika, że Robert Bąkiewicz ma rację.
Oto wykres nowych przypadków zachorowań na koronawirusa z zaznaczonymi na nim świętami nakazanymi (tymi, podczas których wierni są zobowiązani do udziału w mszy świętej) w Kościele Katolickim:
logo
HU CSSE COVID-19 Data
W Wielką Sobotę zeszłego roku liczba nowych przypadków zakażeń Covid-19 skoczyła z 380 do druzgocących 401. W Boże Ciało było ich 359, mimo że dzień wcześniej jedynie 282. W Wigilię liczba zakażeń skoczyła do ponad 13 tysięcy z 4633 w zaledwie trzy dni.
Siedem najwaniejszych świąt katolickich i siedem szczytów pandemii. Gołym okiem widać, że taka zbieżność nie może być przypadkiem.
To jest ASZdziennik, ale żadne dane nie zostały zmyślone.