
Katolicy są najbardziej dyskryminowaną grupą społeczną w Polsce - przypomniała Kaja Godek w reakcji na wyrok sądu w sprawie tęczowej Matki Boskiej. Statystyki policyjne z minionego weekendu tylko potwierdzają te słowa. Ataków na heteroseksualne, katolickie pary w Polsce jest coraz więcej.
REKLAMA
Tylko w miniony weekend doszło do ponad 500 bezpardonowych ataków na wiarę i tradycje. Nieznani sprawcy z premedytacją zaatakowali katolickie pary wychodzące z kościoła. Policja twierdzi, że w serii skoordynowanych ataków użyto substancji przypominającej ryż.
- Dlaczego odbierają nam prawo do szczęścia? Co takiego im zrobiliśmy? - opowiada 31-letnia Agnieszka, jedna z ofiar ataku pod kościołem w Ciechanowie, wydłubując z welonu odłamki.
- Boję się, co będzie jutro - mówi Kuba, pan młody, który na kolanach zbiera pod kościołem metalowe obiekty przypominające drobniaki. - Jak już zaadoptujemy dzieci, to pewnie i na nich skupi się hejt.
Zdaniem obserwatorów, agresja przybiera na sile z dnia na dzień. Nie brak opinii, że ataki takie jak ten z Ciechanowa należy uznać za zakłócanie mszy świętej i traktować jak przestępstwa.
Każdego dnia katolickie pary narażone są na wspólne rozliczenia podatków, możliwość dziedziczenia po sobie czy dostęp do informacji medycznej w nagłych przypadkach. Przypadkowi ludzie wzywają ich od "mężów" i "żon", a oni przecież mają imiona.
Jak dowiadujemy się nieoficjalnie, Kaja Godek przygotowuje już apel do międzynarodowej społeczności o udzielenie pomocy humanitarnej prześladowanym katolikom z całego kraju.
Na razie żąda, by katolickie pary mogły adoptować dzieci i brać śluby jeszcze bardziej, niż mogą teraz. No sama nie wie, może będą mogli założyć dwie obrączki czy coś takiego?
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
