
Niektórzy dopiero zaczynają zmagać się z wyzwaniem "W 2021 roku przeczytam 52 książki". 3-letniej Hani wystarczyły jednak dwa miesiące i już ukończyła własny literacki challenge.
REKLAMA
Trzylatka w styczniu dołączyła do wydarzenia "W 2021 roku mama przeczyta mi tę samą książkę 52 razy". Dzięki dużej determinacji w wybieraniu co wieczór jednej i tej samej lektury, Hania już pod koniec lutego miała challenge z głowy.
- Codziennie przed snem pytam ją, co jej przeczytać, a ona zawsze chce "Urodzinową przygodę myszki Luli" - opowiada mama Hani. - Dzień w dzień. Tę samą książkę.
Hania na wszelkie argumenty, że przecież tę lekturę już zna na pamięć, a inne są na pewno równie interesujące, reaguje płaczliwym krzykiem "myyyszkaaaa Luulaaa!", co zawsze prowadzi jej mamę do kapitulacji.
Dziewczynka przyznaje, że niezwykle docenia pomoc mamy w ukończeniu challenge'u, zwłaszcza czytanie z podziałem na głosy. Przyznaje jednak, że woli, jak mama trzyma się oryginalnego tekstu i nie mamrocze dodanych od siebie zdań w stylu "zaraz zabiję ją albo siebie" albo "myszka Lula zdechła, koniec".
Mimo, że wyzwanie oficjalnie zostało już zakończone, to trzylatce przyszło z taką łatwością, że chętnie rozszerzy je na kolejne 52 wieczory.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
