Fot. 123rf.com

Episkopat idzie na rękę parom, które z powodu COVID-19 lub zwykłej nieśmiałości nie mogą powiedzieć sakramentalnego "tak" przed ołtarzem. Już od 1 marca do mieszkań par żyjących bez ślubu zapukają proboszczowie lokalnych parafii i pomogą im w zawarciu normalnego związku - poinformował KEP w komunikacie.

REKLAMA
Księża w asyście organisty i dzielnicowego odwiedzą mieszkania nawet kilkuset tysięcy par z całej Polski.
- Dzięki informacjom od wścibskich krewnych, danym Ordo Iuris oraz na podstawie własnego wywiadu środowiskowego mamy już adresy 97% wszystkich par, które najwyraźniej zapomniały o ślubie kościelnym - potwierdził jeden z biskupów z Konferencji Episkopatu Polski.
Każda para żyjąca bez ślubu powinna przygotować na 1 marca kropidło i dwie obrączki. Mile widziane są fraki oraz suknie ślubne. KEP uspokaja, że śluby po kolędzie nie łamią pandemicznego zakazu zgromadzeń powyżej 5 osób, bo świadkami będą organista i policjant.
- W przypadku nieobecności obu lub jednego z przyszłych małżonków, zgoda będzie domniemana, więc wystarczy nie powiedzieć "nie", a proboszcz zostawi w skrzynce awizo na odbiór aktu ślubu kościelnego w najbliższej parafii - zapewnia nas biskup z KEP.
Kościół planuje podobną akcję także na rzecz pomocy singlom.
Akcja "wcielenia do seminarium po kolędzie" zaplanowana jest na połowę 2021 roku.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.