
Pracownik Kancelarii Premiera odpowiedzialny za wpadkę dostał już służbową naganę. Chodzi o pomyłkę związaną ze optymistycznymi spadkowymi danymi publikowanymi przez Ministerstwo Zdrowia. Okazało się, że nie dotyczyły spadku zachorowań, tylko PKB.
REKLAMA
Mateusz Morawiecki zwykle ma porządek w arkuszach Excela, ale tym razem coś poszło nie tak. Z winy jednego z asystentów tabelki nieco się poprzestawiały.
- Dane nie kłamią. Proszę spojrzeć na wykres. Wygrywamy z epidemią! Liczba zakażeń spada! Do czasu otrzymania szczepionki stosujmy to, co po prostu działa! - chwalił się jeszcze nie tak dawno Mateusz Morawiecki.
Dziś na konferencji prasowej musiał przeprosić za swoje słowa.
- Musiał coś źle kliknąć - tłumaczy Mateusz Morawiecki swojego asystenta. - Spadkowe wykresy, które oznaczaliśmy na zielono, dotyczyły jednak spadku PKB, powinny być czerwone i nie powinniśmy się nimi tak chwalić.
Nieoficjalnie wiadomo, że na nowo trzeba będzie przeliczyć dane o brawurowym tempie szczepień.
Są podejrzenia, że w rządowym Excelu pozamieniały się także arkusze z liczbą zlikwidowanych restauracji.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
