Fot. 123rf.com / Agencja Gazeta

Jarosław Gowin na Twitterze poinformował, że "lata temu" wiedział o molestowaniu seksualnym dzieci przez księdza Andrzeja Dymera. Jedyne, co zrobił z tą informacją, to poinformowanie przełożonych duchownego. Którzy pewnie bardzo się przejęli losem ofiar.

REKLAMA
- Jeszcze jako senator interweniowałem w sprawie ks. Dymera u jego przełożonych - przyznał Jarosław Gowin. - To było LATA temu. I niewiele przez te LATA się stało.
Zdaniem Gowina, "skandal to mało powiedziane. Albo Kościół wreszcie na pierwszym miejscu postawi Ofiary seksualnych przestępców, albo straci wiarygodność."
W sumie to racja, że skandal to mało powiedziane. Albo duchowni czy politycy tacy jak Gowin wreszcie na pierwszym miejscu postawią ofiary seksualnych przestępców, albo stracą wiarygodność.
A nie, czekajcie - żeby stracić wiarygodność, to wypadałoby ją najpierw mieć.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.