
Od 48 godzin lekarze z Zakopanego utrzymują w śpiączce farmakologicznej jednego z uczestników głośnej imprezy na Krupówkach. Pacjent został zaintubowany i podłączony do respiratora. Lekarze określają stan mężczyzny jako "ciężki".
REKLAMA
Jak wynika z relacji świadków, mężczyzna pojawił się na zakopiańskich Krupówkach w nocy z soboty na niedzielę. Wszystko za sprawą hitu "Miłość w Zakopanem" który miał wybudzić mężczyznę z długiego snu.
– Czy to już czas na melanż? - miał zapytać zaspany Rycerz, który - podobnie jak miliony jego rodaków - nie może doczekać się zniesienia obostrzeń.
– Śmiało, damy radę – odparli uczestnicy imprezy na Krupówkach i zaprosili mężczyznę do wspólnej zabawy przy grzańcu, oscypku i Sławomirze.
Problemy zaczęły się po powrocie do domu. Mężczyzna był osłabiony, narzekał na duszności i bóle w krzyżu. Po wykonaniu testu okazało się, że pacjent jest zarażony COVID-19. Z uwagi na podeszły wiek, mężczyzna został hospitalizowany.
Lekarze obiecują, że jeżeli Polska będzie w potrzebie, zrobią wszystko co w ich mocy, by wybudzić pacjenta ze śpiączki farmakologicznej. Ale dają do zrozumienia, by szykować się na najgorsze.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
