Fot. 123rf.com

Dwa proste słowa, osiem liter. Jak wielu z nas skrycie marzy, by w końcu usłyszeć je od kogoś, na kim bardzo nam zależy... Zapytaliśmy panią Elżbietę, florystkę i właścicielkę popularnej kwiaciarni w Gdyni, które kwiaty najlepiej wyrażą "jebać PiS".

REKLAMA
Jedni potrafią wyznać to nawet po krótkiej znajomości, innym potrzeba nawet kilku lat, by zdobyć się na odwagę. Jedno jest pewne: kiedy brakuje słów, niech przemówią kwiaty.
Pani Elżebieta, florystka z niemal 20-letnim doświadczeniem, przekonuje, że kwiatowy savoir-vivre obrósł wieloma mitami i tak naprawdę nie liczy się to, ie kwiatów podarujemy osobie przy takim wyznaniu.
- Zwykle klienci wybierają bukiety parzyste, z ośmioma kwiatami lub wielokrotnością ósemki - mówi pani Elżbieta. - Namawiam jednak do większej odwagi, bo "jebać PiS" zabrzmi równie dobrze w towarzystwie jednej róży herbacianej bez przystrojenia, bogato zdobionym bukiecie kwiatów polnych, kaktusie, jak i przy dracenie w donicy.
Pani Elżbieta zdradza zatem pewien sekret: wszystkie kwiaty mogą przekazać ukochanej osobie te dwa słowa, jeśli tylko naprawdę tego chcemy.
- Czasem miło usłyszeć je tak po prostu, bez okazji - twierdzi Patrycja z Ciechanowa. - Uwielbiam, gdy Jasiek szepcze mi je do ucha chwilę po przebudzeniu.
- Te słowa mają ogromną wartość i mówię Krzyśkowi w ważnych, magicznych momentach - przyznaje Robert z Grudziądza.
- Nigdy mi tego nie powiedział, ale wiem, że to czuje - mówi nam pani Agnieszka z Warszawy. - Myślę, że po prostu jest nieśmiały i pokazuje to czynami: na przykład chodzi ze mną na demonstracje i przemywa oczy mlekiem.
Niezależnie od tego, jakimi kwiatami wyrazimy te dwa magiczne słowa, warto pamiętać o nich częściej, niż tylko przy okazji świąt. Wtedy na usłyszymy w odpowiedzi wyczekiwane "i Konfederację".
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.