
Dzień, w który czujesz się winna, że nie masz chłopaka, a jeśli akurat masz, to pewnie da ci brzydkiego misia. O czym mowa? Oczywiście o walentynkach, importowanym z USA "święcie zakochanych", które jeszcze w dodatku debilnie wypada w lutym. Na szczęście jesteś wolną kobietą w Polsce, która wstała z kolan, i nie musisz być niewolnicą nowomodnych tradycji.
REKLAMA
Zamiast tego zwróć się ku staropolskim, pradawnym obyczajom, bo czemu nie.
W patriotycznym duchu sprawdziliśmy, dlaczego Walentynki nie mają w ogóle podjazdu do tego, co możesz odwalić w czerwcu. Przemier Morawiecki lubi to:
To jest ASZdziennik, ale już nie mamy siły na te Walentynki.
