Fot. Agencja Gazeta / Robert Robaszewski / Dawid Żuchowicz

Dantejskie sceny rozegrały się dziś nad ranem w punkcie szczepień na COVID-19 w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA w Warszawie. Do gabinetu wtargnął 50-letni mężczyzna, żądając wydania dawki szczepionki. Twierdził, że jest w grupie zero.

REKLAMA
Świadkowie twierdzą, że 50-latek w towarzystwie funkcjonariuszy SOP jak gdyby nigdy nic wszedł do szpitala i zaczął wypytywać, gdzie jest jego pierwsza dawka.
Pielęgniarka próbowała ustalić, czy mężczyzna pracuje w ochronie zdrowia, jest lekarzem, pielęgniarzem, farmaceutą lub laborantem. 50-latek nie potrafił okazać dyplomu ukończenia akademii medycznej ani prawa do wykonywania zawodu.
- Wołał, że jest w grupie zero, próbował otworzyć lodówkę z dawkami - relacjonuje świadek. - Żądał wersji bez chipa, LGBT i transpiryny zmieniającej płeć.
Na miejscu interweniowała policja. Po wylegitymowaniu mężczyzny funkcjonariusze niezwłocznie przystąpili do interwencji.
Wobec wulgarnej pielęgniarki użyto gazu łzawiącego, trójkę najbardziej agresywnych internistów zatrzymano i odwieziono na izbę zatrzymań za posiadanie ostrych narzędzi, a dawkę szczepionki zabezpieczono w ramach materiału dowodowego.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.