Fot. 123rf.com

Według rozporządzenia rządu z końca listopada na wigilii może przebywać jedynie pięć osób. To cios dla Magdy i Adama, którzy muszą wybrać, które z ich czworga dzieci nie spędzi z nimi wigilii.

REKLAMA
- Święta powinny być rodzinnym czasem. A my, jeśli nie chcemy złamać prawa, musimy rozbić naszą rodzinę - komentuje Adam.
- Czujemy się, jakby rząd karał nas za wielodzietność - dodaje jego żona.
Chcąc, nie chcąc, para musi jednak zdecydować, które z czwórki dzieci: Janka, Alicję, Miłosza czy Zuzę lubią najmniej i które wyproszą z domu na święta.
Rodzice zgadzają się, że "dziewczynki są kochane", więc to tak naprawdę wybór między 12-letnim Jankiem a 5-letnim Miłoszem. Janek wchodzi teraz w trudny okres - miewa wybuchy złości, na każdym kroku stara się podkreślać swoją indywidualność. Na pierwsze miejsce wysuwa się jednak Miłosz ze swoją awersją do zakładania butów i kładzenia się spać o czasie.
- Czasem strasznie mnie tym wku*wia - przyznaje Magda, a jej mąż potakuje. - Żeby raz przestał się tarzać po podłodze i włożył te zasrane tenisówki.
W końcu jednak para doczytała, że obostrzenie nie obejmuje osób, które wspólnie mieszkają. Ale na szczęście Miłosz nie potrafi jeszcze czytać.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.